Kup bilet

Jak działa druga runda SEC?

16.04.19
12:55
Udostępnij na:
Facebook
Twitter
Google+

Cykl Speedway Euro Championship od samego początku składa się z czterech finałowych rund. Mówi się, że ważna jest inauguracja, bo ustala pozycję wyjściową do ataku lub obrony. Równie istotne jest jednak to, co stanie się potem. Statystyki pokazują, że zwycięzca pierwszej rundy jeszcze nigdy nie sięgnął po złoto Indywidualnych Mistrzostw Europy. A jak jest w przypadku drugiej rundy? Co wnosi do całego cyklu? Warto się o tym przekonać, ponieważ w sezonie 2019 po raz pierwszy w historii odbędzie się ona w Polsce, a konkretnie na torze w Toruniu.

W przeszłości Motoarena dwukrotnie gościła już stawkę Speedway Euro Championship, ale zawsze w ramach inauguracji sezonu. Tym razem zmieniła swoją pozycję w kalendarzu. Od czasu przejęcia Indywidualnych Mistrzostw Europy przez firmę One Sport, druga runda odbywała się dwukrotnie w rosyjskim Togliatti (2013-2014) i niemieckim Gustrow (2017-2018). Poza tym, po razie zawodnicy ścigali się w niemieckim Landshut (2015) i łotewskim Daugavpils (2016). Jedynym zawodnikiem, który dwukrotnie wygrywał drugą rundę jest Emil Sajfutdinow. Rosjanin dokonał tego w sezonach 2013 i 2015. Poza tym, na najwyższym stopniu podium drugich rund, stawali jeszcze Nicki Pedersen (2014), Grigorij Łaguta (2016), Artiom Łaguta (2017) i Robert Lambert (2018).

Okazuje się, że w pierwszych dwóch latach funkcjonowania Speedway Euro Championship (2013-2014), drugą rundę wygrywał ten sam zawodnik, który najpierw triumfował na inaugurację. Zmieniło się to w 2015 roku, ale na najwyższym stopniu podium ponownie stanął żużlowiec ze ścisłej czołówki pierwszej rundy. Wygrał wtedy Emil Sajfutdinow, który w premierowej rundzie uplasował
się na trzecim miejscu. Prawidłowość przełamał w 2016 roku Grigorij Łaguta. Rosjanin wygrał drugi finał SEC, pomimo tego, że na inaugurację nie pojawił się na starcie. Na przeszkodzie stanęła mu kontuzja. Od tamtego czasu, drugą rundę wygrywali zawodnicy, którzy na otwarcie zmagań plasowali się daleko za ścisłą czołówką. W 2017 roku triumfował Artiom Łaguta, który w premierowej rundzie zajął dziewiąte miejsce, a przed rokiem najlepszy okazał się Robert Lambert, z odległą jedenastą pozycją w pierwszej odsłonie zmagań.

- Nawet po nieco słabszej pierwszej rundzie nadal jest szansa na dobry wynik. Wszystko zależy od tego, ile punktów zdobyli zawodnicy z czołówki i jak dużą przewagę udało im się wypracować – twierdzi Tomasz Bajerski, trener Power Duck Iveston PSŻ Poznań i ekspert telewizyjny.

To tylko potwierdza, że nawet po nieudanym początku, szybko można przebić się na szczyt i walczyć
o korzystny wynik w klasyfikacji generalnej. Okazuje się jednak, że ostrożność powinni zachować zawodnicy, którzy na inaugurację byli zdecydowanym numerem jeden.

O ile w latach 2013-2014 przekładało się to na zwycięstwo w drugiej rundzie, a w sezonie 2015 pozwoliło stanąć na drugim stopniu podium, to w ostatnich rozgrywkach nie stanowiło żadnego handicapu. W 2016 roku Martin Vaculik wygrał pierwszą rundę w Gustrow, a w drugiej odsłonie zmagań w Daugavpils uplasował się na odległym 15 miejscu. Podobnie Jarosław Hampel, który po zwycięstwie na inaugurację w Gnieźnie w 2018 roku, zajął dopiero ósme miejsce w kolejnej rundzie w Gustrow. Nie bierzemy pod uwagę sezonu 2017, w którym pierwszą rundę wygrał jadący z dziką kartą Hampel. Nie był on wówczas stałym uczestnikiem cyklu i przez to nie pojawił się na starcie w kolejnych rundach. Niezależnie od sytuacji, liczy się zatem odpowiednie podejście i koncentracja, bo układ pozycji potrafi zmieniać się w zawrotnym tempie.

- Do każdych zawodów trzeba podchodzić z pozytywnym nastawieniem i wykazywać swoje zaangażowanie. Jeżeli w pierwszej rundzie zawodnik wypracował korzystny wynik, to nadal musi być zmobilizowany do ciężkiej pracy. Nie powinien spocząć na laurach, bo wszystko może się diametralnie zmienić. Z drugiej strony, jeżeli zawodnik zaliczył nienajlepsze wejście w rozgrywki, to nie wolno mu się załamywać. Powinien zakodować w swojej głowie, że wciąż może odrobić straty i stanąć na podium, a nawet sięgnąć po mistrzostwo. Liczy się odpowiednia motywacja – tłumaczy Tomasz Gaszyński, wieloletni manager Tomasza Golloba.

Statystyki pokazują, że zwycięstwo w drugiej rundzie SEC nie jest gwarantem złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Europy, ale z reguły przekłada się na korzystny wynik w klasyfikacji generalnej. W ciągu sześciu lat istnienia cyklu Speedway Euro Championship, tylko raz zdarzyło się, by triumfator drugiej rundy został na koniec sezonu Indywidualnym Mistrzem Europy. Dokonał tego Emil Sajfutdinow w 2015 roku. To jednak nie powinien być powód do zmartwień, ponieważ trzykrotnie byliśmy świadkami sytuacji, w której zwycięzca drugiej rundy sięgał po jakikolwiek inny medal Indywidualnych Mistrzostw Europy. W tym gronie najlepiej poradził sobie Artiom Łaguta, który w 2017 roku zdobył srebro, natomiast Nicki Pedersen w 2014 roku i Robert Lambert w 2018 roku zawiesili na swojej szyi brąz.

Jedynymi zawodnikami, którym nie udało się zdobyć medalu, po wcześniejszym zwycięstwie w drugiej rundzie, są Emil Sajfutdinow i Grigorij Łaguta. Oba przypadki trudno jednak traktować jako miarodajne, ponieważ przywołani Rosjanie nie mogli zaprezentować się na przestrzeni wszystkich rund danego sezonu. W 2013 roku Sajfutdinow zaczął zmagania od dwóch turniejowych zwycięstw, ale potem przytrafiła mu się kontuzja, która wyeliminowała go z rywalizacji do końca rozgrywek. W klasyfikacji generalnej zajął ostatecznie dziewiąte miejsce. Z kolei kontuzjowany „Grisza” opuścił pierwszą rundę Speedway Euro Championship w sezonie 2016, ale potem osiągał tak dobre wyniki, że do podium cyklu zabrakło mu tylko jednego punktu, a do złota trzech. Można założyć, że pełna pula startów pozwoliłaby im stanąć na podium Indywidualnych Mistrzostw Europy, a może nawet na jego najwyższym stopniu.

- Zawsze trzeba czekać do ostatniej rundy, bo dopiero tam wszystko się rozstrzyga – przekonuje Bajerski.

To jednak nie zmienia faktu, że w drugiej rundzie Speedway Euro Championship opłaca się stanąć na tak zwanym „pudle”. Jeżeli spojrzymy na zawodników, którzy meldowali się w czołowej trójce, a przy okazji nie jechali z jednorazową dziką kartą, a jako stali uczestnicy cyklu nie opuścili po drodze ani jednej rundy, to na piętnaście takich przypadków, trzynastu zawodników zajmowało miejsca
w czołowej czwórce klasyfikacji generalnej na koniec sezonu. Jedenastu spośród nich, sięgało po medal Indywidualnych Mistrzostw Europy, z czego cztery razy po złoto, trzy razy po srebro i cztery razy po brąz. Tylko w sezonach 2013 i 2016 zdarzyło się, by na podium drugiej rundy SEC nie było późniejszego Mistrza Europy.

Jest jednak pewne pocieszenie dla tych, którym druga runda SEC nie ułoży się po myśli. W sezonie 2016 po medale Mistrzostw Europy sięgnęli Nicki Pedersen, Vaclav Milik i Krzysztof Kasprzak, pomimo tego, że w drugiej odsłonie zmagań zajmowali miejsca dwunaste, szóste i trzynaste. Można zatem nie odegrać większej roli na tym etapie rywalizacji, a potem walczyć o najcenniejsze trofea. Podobnie było z Jarosławem Hampelem w sezonie 2018. Polak zdobył srebro Indywidualnych Mistrzostw Europy, chociaż w drugiej rundzie SEC na torze w Gustrow, zajął ósme miejsce. To jednak tylko pojedyncze przypadki. Przyglądając się pozostałym medalistom Speedway Euro Championship, zauważymy, że w drugiej rundzie zmagań, żaden z nich nie schodził poniżej piątego miejsca.

- W żużlu liczy się przede wszystkim dobra i równa jazda. Niekoniecznie trzeba wygrywać poszczególne turnieje, żeby walczyć o najwyższe pozycje. Warto zbierać punkty i wjeżdżać do wielkiego finału. Najlepiej koncentrować się na każdej rundzie i starać się unikać błędów. Widzę jednak, że zawodnicy podchodzą do tego bardzo profesjonalnie. Na każdym kroku intensywnie trenują, a potem relacjonują to w mediach społecznościowych. Przygotowanie fizyczne jest na naprawdę wysokim poziomie, ale na stadionie liczy się też to, kto jako pierwszy dopasuje sprzęt do nawierzchni – ocenia Tomasz Bajerski.

Z powyższych rozważań wypływa jeden oczywisty wniosek. Druga runda Speedway Euro Championship jeszcze o niczym nie decyduje, ale warto pokazać się w niej z jak najlepszej strony. Zwykle oznacza to korzystny wynik w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu. To odpowiedni moment, żeby zaatakować, nawet jeżeli na inaugurację nie wszystko ułożyło się zgodnie z planem.

Druga runda Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się w Toruniu, 27 lipca 2019 roku o godzinie 18:00. Ceny biletów przedstawiają się następująco:

Strefa Niebieska:
Normalny: 35 PLN
Ulgowy: 10 PLN

Strefa Zielona:
Normalny: 25 PLN
Ulgowy: 10 PLN

Pakiet (3+1) - 75 PLN (na strefę zieloną)
Trybuna główna: 120 PLN
VIP: 650 PLN

Bilet ulgowy przysługuje młodzieży uczącej się z ważną legitymacją szkolną, emerytom, rencistom, studentom z ważną legitymacją do 26 roku życia (urodzeni w 1993 i później).

Na ten moment, pewnymi udziału w SEC 2019 są zawodnicy, którzy zajęli miejsca od pierwszego do piątego w klasyfikacji generalnej cyklu. Jest to Leon Madsen, Jarosław Hampel, Robert Lambert, Mikkel Michelsen oraz Antonio Lindbaeck. Kolejne dziesięć miejsc zarezerwowane jest dla zawodników, którzy przebrną przez kwalifikacje lub otrzymają stałe „dzikie karty” od organizatorów cyklu.

Eliminacje do cyklu SEC 2019 rozpoczną się 27 kwietnia.
27 kwietnia - I runda kwalifikacyjna - Gorican (Chorwacja)
27 kwietnia - II RK- Poznań (Polska)
1 maja - III RK - Równe (Ukraina)
1 maja - IV RK - Krsko (Słowenia)
25 maja - SEC Challenge - Nagyhalasz (Węgry)
13 lipca - I Finał SEC - Güstrow (Niemcy)
27 lipca - II Finał SEC - Toruń (Polska)
10 sierpnia - III Finał SEC - Vojens (Dania)
28 września - IV Finał SEC - Chorzów (Polska)

SEC News
17.09.19
Coraz mniej biletów na finał

Na jedenaście dni przed finałową rundą TAURON Speedway Euro Championship 2019, która odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie, organizatorzy poinformowali, że sprzedano ponad 20 000 biletów.

17.09.19
Najliczniejsi i nieobliczalni, ale poranieni przez kontuzje

 Najliczniejszą nację w tegorocznym cyklu TAURON SEC stanowią Duńczycy. Początkowo wydawało się, że żużlowcy z kraju Hamleta nie odegrają zbyt dużej roli w europejskich rozgrywkach, ale przed ostatnią rundą, która odbędzie się w Chorzowie, wielu z nich zdołało poprawić swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Teraz niemal wszyscy znajdują się w czołówce i pod koniec września staną przed szansą sięgnięcia po medale. Duńczycy mogą jednak mówić o sporym pechu, ponieważ niektórzy z nich będą musieli obejść się smakiem z powodu kontuzji.

16.09.19
Grzonka: Mam w uszach tę niesamowitą wrzawę cz.2

 Stadion Śląski w Chorzowie kojarzy się przede wszystkim z pierwszym w historii polskiego żużla tytułem Indywidualnego Mistrza Świata, zdobytym przez Jerzego Szczakiela w 1973 roku. Jedną z osób, która oglądała te zawody z perspektywy trybun, jest Henryk Grzonka, ceniony dziennikarz i komentator obdarzony niezwykłą wiedzą, a poza tym pasjonat czarnego sportu i kolekcjoner żużlowych pamiątek. Rozmawiamy z nim o szczegółach zawodów sprzed ponad czterech dekad, znajomości z Mistrzem Świata, a także o powrocie żużla do legendarnego Kotła Czarownic.

13.09.19
Jensen: Zamierzam celować w medal

 Michael Jepsen Jepsen pokazuje się z bardzo dobrej strony w tegorocznym cyklu TAURON SEC. Duńczyk po raz pierwszy w karierze ma okazję wystartować we wszystkich czterech turniejach finałowych i zamierza to w pełni wykorzystać. Przed ostatnią rundą, która odbędzie się w Chorzowie, zawodnik zapowiada walkę o medal Mistrzostw Europy.

12.09.19
Drabik z dziką kartą w Chorzowie

 Indywidualny Mistrz Świata Juniorów sprzed dwóch lat, Maksym Drabik wystartuje podczas czwartej rundy TAURON Speedway Euro Championship 2019 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Reprezentant Polski otrzymał od organizatorów „dziką kartę” na te zawody.

12.09.19
Lejman: Przyciągnęła nas magia stadionu

 Pod koniec września żużel po raz drugi z rzędu zagości na wyremontowanym Stadionie Śląskim. W legendarnym Kotle Czarownic ponownie odbędzie się wielki finał TAURON SEC. Jednym z najważniejszych elementów tego wydarzenia jest dobrze przygotowany i bezpieczny tor, który zagwarantuje widowisko na wysokim poziomie. O szczegółach układania jednodniowych nawierzchni, a także o powrotach do Chorzowa opowiada Karol Lejman, Prezes Zarządu firmy One Sport, odpowiedzialnej za organizację żużlowych Mistrzostw Europy.

Zdjęcia
11.08.2019
TAURON SEC 2019 Round 3: Vojens
02.08.2019
TAURON SEC 2019 Round 2: Toruń
17.07.2019
TAURON SEC 2019 Round 1: Güstrow
09.07.2019
SEC Chorzów Press Conference 08.07.2019
SEC Girls
Sekcja SEC Girls
Paulina Monika Natalia Patrycja Dagmara
social media

Organizatorzy

OneSport FIM Europe

Host Cities and Regions

Toru? Güstrow Kujawsko - Pomorskie

Official Broadcaster

Eurosport

Sponsorzy

TAURON Lotos Tyskie Emtor Ovethi Toru? Plaza Grohmann Alstal

Partnerzy

Lotto Poczta Polska Ministerstwo Sportu i Turystyki Toru? Stadion ?l?ski Marma Atut Rental Auto Frelik Niepodleg?a

Patronat medialny

WP Sportowefakty.pl Tygodnik ?u?lowy Dziennik Zachodni RMF ?l?ski Biznes Antenne MV